Czytanie globalne długo było mi obce (a szkoda) i być może nie do końca wpisuje się w tematykę mojego bloga. Niemniej jednak, nie mogłam oprzeć się chęci udostępnienia tego filmu. Pod wpływem jednego z postów, zamieszczonych na www.teachyourbaby.pl , zdecydowałam się zakupić książeczki do czytania globalnego, dla moich córek. Niestety udało mi się przeczytać całą serię łącznie, maksymalnie 10 razy a rezultaty jak na załączonym filmiku 😉

2 Przemyślenia na temat “Czytanie globalne w naszym domu :-)

  1. Przeurocze 🙂 To potwierdza, że dzieci to geniusze. I w tym wieku to chyba kart nie potrzebują 😛 Wow, a ja ostatnio właśnie rozkminiałam czy ndal muszę Mai prezentować nowe słowa z książek osobno na kartach. Widzę, że nie muszę 😛

    • Na pewno przypisują obrazek do danego zdania, gdyż jeśli nie wiedzą, jak przeczytać to podglądają obrazek na następnej stronie i pamięć szybko wraca 🙂 Pomyślałam sobie, że starsze dzieci, potrafią się nauczyć tekstu na pamięć w tempie błyskawicznym, więc nauczyły się książek jak wierszyków. Co jednak zwróciło moją uwagę, że stoi za tym coś więcej to fakt, że potrafią poprawnie odczytać tytuły okładek, które są identyczne. Musiały więc zapamiętać, jak zapisany jest cały tytuł na okładce, aby odpowiednio rozpoznać książki.
      Już sobie wyobrażam, jakie tomy Twoja Maja będzie niebawem czytać, po takiej dawce globalnego jak dostała za niemowlaka 🙂

Kliknij na zakładkę , aby wybrać, jak chcesz zostawić swój komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Post Navigation